Minister Tchórzewski na Kongresie NP o celach w energetyce

Dwie główne spółki, a więc Jastrzębska Spółka Węglowa i Polska Grupa Górnicza zaczynają odzyskiwać możliwości normalnego gospodarczego działania - ocenił minister energii Krzysztof Tchórzewski w trakcie XIII edycji Kongresu Nowego Przemysłu.

Będziemy walczyć o rynek mocy

- Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć - już nie wiem, który raz - w Kongresie - zaznaczył Krzysztof Tchórzewski, minister energii rozpoczynając XIII edycję Kongresu Nowego Przemysłu. - Na początek pewna forma refleksji, bo mówimy o polskim miksie energetycznym, o naszym miejscu, jeśli chodzi o Unię Europejską i jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo energetyczne. I w tym wszystkim, patrząc wstecz, upewniam się, że jesteśmy przewidywalną grupą polityczną jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość. Pamiętam nasze spotkania z 2007 roku. I właściwie w tym kierunku, w którym idziemy i ten cel, który sobie stawiamy w energetyce - jest celem ciągłym.

- Dlatego, że zabezpieczenie pewnych dostaw energii, dostaw paliw jest celem ciągłym i trudno mówić o jakimś finale końcowym, żebyśmy powiedzieli, że już spełniliśmy swoje zadania i jest dobrze. Te zadania musimy spełniać codziennie i de facto, jeśli mówimy o polityce energetycznej, to jest cel przyszłościowy, ale praktycznie musimy tę politykę modyfikować na zasadzie bieżących potrzeb. Biorąc pod uwagę inwestycje, które są kapitałochłonne, musimy je planować w określonej perspektywie - w zależności od tego, jak możemy je sfinansować - zaznaczył minister Tchórzewski.

I dodał, że patrząc z punktu widzenia miksu energetycznego w Polsce, to właściwie nie jest w stanie nic nowego powiedzieć. Wypełniamy bowiem zobowiązania jeśli chodzi o Unię Europejską.

- Z drugiej strony w to, czym kieruje się Europa wchodzimy z pewnym realizmem i w tych kontaktach, które mamy w ramach Komisji Europejskiej staramy się nie mówić o idei, tylko mówić twardo o życiu energetycznym, które mamy na co dzień. Z takiego punktu widzenia bardzo ważną sprawą staje się rynek mocy - podkreślił minister Tchórzewski. - I o ten rynek mocy będziemy w Komisji Europejskiej zdecydowanie walczyć - żeby on miał miejsce. I w ramach przygotowanego rynku mocy nie myślimy tylko o Polsce, ale myślimy szerzej - o naszych sąsiadach.

- Wykazujemy otwartość na to, żeby Polska mogła być tym państwem, które będzie w stanie i będzie stać je, żeby powiedzieć: nie inwestujecie, ale możecie sobie u nas tę rezerwę kupić. Przypuszczam, że taka oferta w stosunku do naszych sąsiadów, państw nadbałtyckich, Czech, Słowacji na pewno padnie - zaznaczył Krzysztof Tchórzewski.

Powoli spółki górnicze wychodzą na prostą

Wskazał przy tym, że cieszy się z tego, iż nasze spółki surowcowo-energetyczno-paliwowe powoli wychodzą z kryzysu. - Wczoraj przedstawiciel jednego z bardzo silnych ekonomicznie biznesmenów europejskich pogratulował mi Jastrzębskiej Spółki Węglowej - zaznaczył Tchórzewski. - Nie wiedziałem nawet o tym, ale jest to na przestrzeni ostatniego półrocza największy wzrost wartości w całej Europie. Ci, którzy decydują się na to, by na giełdzie inwestować swoje pieniądze tak oceniają to, co udało nam się w ciągu paru miesięcy w ramach Jastrzębskiej Spółki Węglowej zrobić. W program, który został przedstawiony, uwierzyli także przedstawiciele europejskiego sektora finansowego. Te kroki są ocenione pozytywnie, co nie znaczy, że jesteśmy po problemach. Te problemy, jeśli chodzi o dziedzinę surowcową, są olbrzymie. Zadłużenie, które miało miejsce na koniec ubiegłego roku, kiedy swoją funkcję obejmowałem, nie uległo zmniejszeniu, tylko zrolowaniu, przełożeniu w czasie. Natomiast jego wzrost staje się minimalny. To znaczy, że dwie główne spółki, a więc Jastrzębska Spółka Węglowa i Polska Grupa Górnicza zaczynają odzyskiwać możliwości normalnego gospodarczego działania - ocenił minister Tchórzewski.

Dodał, że jest jeszcze potężny problem z Katowickim Holdingiem Węglowym.

- I ten problem będziemy na pewno, wspólnie z wieloma z Państwa tutaj obecnymi, rozwiązywać - zaznaczył Tchórzewski. - Natomiast patrząc na najbliższą przyszłość, rzeczywiście chcemy w zakresie mocy rdzeniowych stać się w najbliższych latach dużym placem budowy. Mamy taką szansę, żebyśmy temu zadaniu podołali. I to jest jedna z najważniejszych rzeczy.

Ruch prosumencki się rozwinie

- Jeżeli chodzi o odnawialne źródła energii, to jesteśmy w takiej sytuacji, że wypełniamy zobowiązania i będziemy je wypełniać. Oczywiście następuje pewne przestawienie na to, żeby w odnawialnych źródłach energii także był miks energetyczny, a więc żeby zrównoważyć tę jednostronność, która miała miejsce - powiedział minister.

- Biorąc pod uwagę zainteresowanie społeczeństwa i samorządów, jestem przekonany, że ruch prosumencki w Polsce się rozwinie. I także jest duże zainteresowanie środowiska bankowego, jeśli chodzi o finansowanie obywateli i małych przedsiębiorców w tym kierunku. Także do tego Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska się przygotowuje. Tych, którzy zechcą w tym uczestniczyć państwo polskie będzie wspierało. Natomiast otwarcie muszę powiedzieć, że nie ma takiej sytuacji, żeby któraś z dziedzin energetyki miała mieć nadzwyczajne dochody. Nie, to ma być równomiernie, w tej dziedzinie też ma istnieć miks. A więc dorabiajmy się na zasadzie włożonej pracy, włożonego kapitału w taki sposób, żeby gospodarka się rozwijała równomiernie - podkreślił minister Tchórzewski.

- W rozwoju, a szczególnie energetycznym, jakieś nadzwyczajne przyspieszenie zawsze może być groźne. Cieszę się z tego, że ten rynek energetyczny jest spokojniejszy. I chciałbym też wyrazić ubolewanie w kierunku tych analityków, którzy powodują, że te działania, na które wskazywałem odnośnie przesunięcia na przykład kapitału z zapasowego na akcyjny, że one mają tylko podtekst finansowy. To się też liczy. Dlatego, że jako minister energii reprezentuję w tych spółkach akcjonariusza głównego, podstawowego - Skarb Państwa. Z drugiej strony chciałbym podkreślić, że patrząc na działania, które miały miejsce w tych spółkach, w których jest trudniej finansowo i patrząc na olbrzymi nacisk akcjonariuszy na to, żeby wypłacać jak największą dywidendę - przeanalizowałem to, co się wcześniej działo w naszych spółkach energetycznych i nie jest to zdrowe. Mamy do czynienia - i każdy inwestor powinien to wiedzieć - z firmami, których głównym celem jest zabezpieczenie bezpieczeństwa energetycznego obywateli i przedsiębiorców w Polsce. A drugi cel - zadowolenie akcjonariuszy. Takie cele zostały postawione w momencie, kiedy były tworzone w 2007 roku duże grupy energetyczne. I te cele nie uległy zmianie - powiedział Krzysztof Tchórzewski. - Akcjonariusze także muszą mieć satysfakcję pewnego inwestowania i tego, że ich pieniądze będą rosły. Ale nie będzie to, że tak powiem, spekulacyjny zysk. Tak należy na to patrzeć. Wyniki uzyskiwane dzięki pertraktacji, które musiałem stoczyć z ministrem finansów - żeby zadania postawione w ubiegłym roku na sektor energetyczny zakładające ponad trzy miliardy złotych wypłaconej dywidendy, by je zmniejszyć do poziomu około jednej trzeciej. I to się udało, i dzięki temu nic złego się tym spółkom nie stało. Mają po prostu więcej pieniędzy do dyspozycji i większe możliwości inwestycyjne. I większe możliwości zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego w Polsce - zaznaczył minister energii Krzysztof Tchórzewski.